Quiero Salsa Szczecin

15 najgorszych sytuacji, które przytrafią Ci się na parkiecie

Zazwyczaj cała akcja rozwija się standardowo. Mężczyzna prosi do tańca partnerkę albo kobieta prosi partnera do tańca. Utwór, może czasem dwa lub trzy, na koniec uśmiech oraz podziękowanie za wspólny czas. Zdarza się, że coś w międzyczasie pójdzie nie tak…

Co robić? Jak żyć? Radzą nasi wspaniali znajomi tancerze:  Sarah Balzat  Klaudia Kopiec  Oskar Augustyn oraz rzecz jasna  Gocha Ligocki :)

Marek Streich: 1. Na parkiecie jest ciasno i ciągle ktoś się o Was obija. Co teraz?

Oskar Augustyn: Zależy od sytuacji, ale zazwyczaj tańczę na tyle ergonomicznie, że nie miewam z tym problemów. W ostateczności szukam miejsca gdzie indziej.

Agnieszka Soboń: 2. Co zrobić kiedy partner/ka jest pod wpływem alkoholu i ledwo tańczy?

Sarah Balzat: Nie zawsze trzeba się na wszystko zgadzać. Jeśli zachowuje się w porządku, ale ewidentnie nie panuje nad swoim ciałem, po prostu nie oczekuj wybitnego tańca, albo skoczcie do baru na kolejnego drinka. Czasami impreza spędzona w większości przy barze też jest super. I nie bierz wszystkiego zbyt poważnie.

Marek Streich: 3. A jeśli utwór strasznie się dłuży i oboje jesteśmy już zmęczeni?

Oskar Augustyn: Dziękuję pięknie partnerce i złażę.

Agnieszka Soboń: 4. W trakcie tańca spada część garderoby. Uciekasz z krzykiem czy tańczysz dalej?

Klaudia Kopiec: Dopóki nie stanę naga w pół to uśmiecham się, poprawiam i tańczę dalej. Jak się nie da, to staję, przepraszam partnera, poprawiam i wracam do tańca. Z biegiem czasu wypada natomiast pomyśleć, że strój do tańca jednak musi być przystosowany :)

Marek Streich: 5. Przez przypadek nokautujesz partnera/kę. Ratunku!

Sarah Balzat: Po pierwsze – zawsze pracuj nad techniką, by takie sytuacje zdarzały się rzadziej. Ale jeśli już się przytrafi to zaopiekuj się biedakiem i przeproś. Jeśli ma wszystkie zęby – na pewno wybaczy ;) Jeśli go znokautujesz i straci przytomność to wyjścia są dwa: albo rozpoczyna się niezłe romansidło albo musisz poszukać dobrego nauczyciela salsy w Twojej okolicy.

Agnieszka Soboń: 6. A jeśli przez przypadek partner/ka nokautuje Ciebie?

Oskar Augustyn: Shit happens :) Ale jeśli to nie był przypadek, to wtedy uważam bardziej robiąc prostsze figury, tańczę więcej solo, etc.

Sarah Balzat: Panowie, nauczcie się na wszelki wypadek kilku ruchów z Matrixa dla samoobrony (śmiech).

Marek Streich: 7. Partner/ka chce tańczyć ze mną za dużo utworów. Co z tym zrobić?

Gocha Ligocki: To nie pytanie do mnie. Bo jak ja dorwę kogoś, z kim dobrze mi się tańczy, to go terroryzuję i nie wypuszczam :)

Agnieszka Soboń: 8. Partner tańczy nie do rytmu i strasznie szarpie. Jak żyć?

Sarah Balzat: Nie próbuj: poprawiać partnera, przestawać tańczyć, torpedować go wzrokiem. Na pewno stara się i w ten sposób podkopiesz tylko jego pewność siebie. Nawet jeśli nie tańczy do rytmu, spróbuj się do niego dostosować. Może być ciężko, ale koniec końców może i Ty nauczysz się czegoś nowego. Bądź otwarta, spróbuj cieszyć się z tańca i olej reguły. Jeśli dobrze się znacie, powiedz mu o tym po zejściu z parkietu i znajdź mu dobrego nauczyciela w swojej okolicy (śmiech).

Marek Streich: 9. Co zrobić, kiedy partner/ka życiowy/a jest zazdrosny/a o parkietowego/ą?

Klaudia Kopiec: Zmienić partnera życiowego (śmiech). A tak na serio, to rozmawiać i tłumaczyć. Ponoć istnieje jeszcze coś takiego, jak zaufanie :)

Agnieszka Soboń: 10. Partner utrzymuje 100% kontaktu wzrokowego, również w dekolt. Jest na to jakaś rada?

Klaudia Kopiec: Szczerze? Póki nie dochodzi do rękoczynów w dekolcie – nic :) Jeśli jest to krępujące, to zawsze ograniczam kontakt wzrokowy i pokazuje lekki dystans. Czasem to wystarczy i partner sam się przyprowadza do porządku :)

Marek Streich: 11. Partner/ka jest dużo bardziej lub dużo mniej zaawansowany/a od Ciebie. Jak z tego wybrnąć?

Oskar Augustyn: Należy zaadaptować się do sytuacji. Początkująca partnerka to prostsze figury i więcej wyczucia, tak, aby obydwie strony miały fun. A jeśli jest bardziej doświadczona, to też trzeba znaleźć spokój i nie dać się przytłoczyć „różnicą” poziomu. Szacunek i szczera zabawa powinny zniwelować wszelkie różnice.

Agnieszka Soboń: 12. Partner/ka jest strasznie zestresowany/a. Jak mu/jej pomóc?

Sarah Balzat: Jest zestresowany/a, bo stara się spełnić Twoje oczekiwania. Jednak jest coś, co nas uspokaja i dodaje pewności siebie – dobra więź. Nawiąż kontakt wzrokowy, uśmiechnij się, pokaż, że dobrze się bawisz. Panowie: skoncentrujcie się na partnerce i zaczynajcie od wolnego tempa. Dziewczyny: nie przesadzajcie ze stylingiem i reagujcie na to, co próbuje przekazać prowadzący.

Marek Streich: 13. Zaliczasz glebę na parkiecie :) Leżysz i kwiczysz, czy palisz buraka?

Klaudia Kopiec: Przede wszystkim powtarzam, że nadmiar alkoholu w tańcu nie pomaga :D Jeśli jesteśmy zawiani, to już sobie posiedźmy. Jeśli to wypadek przy pracy, to nie zapominajmy, że to social i zabawa. Trzeba mieć dystans do siebie.

Marek Streich: 14. Partner/ka śpiewa. I fałszuje. Jakaś rada?

Agnieszka Soboń: Nie masz wyjścia, musisz też zacząć wyć, żeby nie zwariować. Jeśli nie znasz słów możesz wyć dowolne samogłoski albo polskie piosenki ludowe (ja tak robię). Oh wait. To zazwyczaj ja zaczynam śpiewać pierwsza… Ups.

Agnieszka Soboń: 15. Chcę tańczyć, ale nikt nie prosi mnie do tańca :( Gocha ratuj.

Gocha Ligocki: Nie czekaj, bierz sprawy w swoje ręce!!!

Zdarzyły się Wam inne sytuacje na parkiecie, o których nie napisaliśmy? Dajcie nam znać na Facebooku, a na pewno spytamy naszych ekspertów :) A może macie propozycje innych rozwiązań? Chętnie usłyszymy :)

To pisaliśmy my

Gan Gan y Gan Gon
czyli Agnieszka Soboń
i Marek Streich