Quiero Salsa Szczecin

8 rzeczy, które nie wydarzą się do końca roku

Zbliża się koniec czerwca, zakończyliśmy z przytupem rok szkolny 2016/2017 podczas 2 edycji Szczecińskiego Dnia Salsy w 13 Muzach. Czas zatem, abyśmy podzielili się z Wami naszymi planami na drugą połowę roku. Aby jednak nie było nudno, zamiast powiedzieć co się wydarzy, opowiemy co się NIE wydarzy

1. Nie zorganizujemy gry w szachy na Placu Grunwaldzkim

Pomysł ten długo kiełkował w naszych głowach, ale po naradzie plemiennej zdecydowaliśmy, że zamiast rozgrywek w szachy na Placu Grunwaldzkim zaproponujemy Wam w tym roku spływy kajakowe oraz wypady na SUP’y.

Lipcowe SUPowanie

Mamy nadzieję, że jakoś nam wybaczycie tę drobną niedogodność

Gocha w Lubiatowie :)

2. Gocha nie zrezygnuje z jazdy konnej

No cóż, po zeszłorocznym, jakże spektakularnym upadku z konia wszyscy zgodnie myśleliśmy, że Gocha krzyknie:

Ach, do licha, dość tej jazdy konnej!

…i jej miłość do konisiów się skończy. Nic z tych rzeczy. Zamiast tego krzyknęła:

Gocha Ligocki: Ja chcę jeszcze raz!

Szefowa do dzisiaj nie wyobraża sobie życia bez czworonogów. Czmychnie galopem gdy pojawi się ku temu odpowiednia okazja, z czym musimy się wszyscy pogodzić.

Na pamiątkę wrzucamy foteczkę Gochy na konisiu w Lubiatowie. Czyż ona nie słodka?

3. Nie odpalimy kursu kizomby

No niestety, nie uda się. Kolejny, już prawie 15 rok z rzędu, specjalizujemy się w prowadzeniu kursów salsy i bachaty. Prawda, cały czas coś nam z tyłu głowy podpowiada:

A może by tak całe to wieloletnie doświadczenie wyrzucić do kosza i zabrać się za prowadzenie kizomby?

No ale niestety, nie zrobimy tego, po prostu kochamy salsę i bachatę. No i wychodzą nam one najlepiej

Lluvia zatańczona po raz ostatni

4. Formacja nie zatańczy choreografii „Lluvia”

Reaktywowana formacja zaczęła swoją przygodę w zeszłym roku od zmierzenia się choreografią „Lluvia con Nieve”, którą zatańczyliśmy rozgrzewkowo na rozpoczęciu sezonu tanecznego.

Następnie postanowiliśmy rozpracować szalone Carbonero, które ułożył Adolfo Indacochea specjalnie dla Marka i Basi, oraz karkołomne Timbalito autorstwa cudownej, jedynej w swoim rodzaju Sary Balzat

Po tych doświadczenia nie robimy już kroku w tył. Wakacje formacja poświęci na ciężką pracę nad techniką, a następnie zabierze się do ostrej roboty przy nowej choreografii, o której jeszcze Wam nie powiemy

Aga i Gosia wzmocniły naszą kadrę :)

5. Nie dołączą do nas nowi instruktorzy

Rok temu kadrę instruktorską rozszerzyła Agnieszka, w marcu dołączyła do nas kolejna już Gosia. I wygląda na to, że transfery do kadry się póki co na tym zakończą. Bynajmniej nie dlatego, że nie ma chętnych

Gdy na Prima Aprillis nasz Marek ogłosił żartem, że otwiera konkurencyjną szkołę Tequila Dance Studio, otrzymaliśmy do spóły trzy konkretne oferty dotyczące prowadzenia zajęć

Problem polega na tym, że my w Quiero Salsie nie zrywamy instruktorów z drzew. Każdy potencjalny kandydat musi być sprawdzony przez Gochę pod kątem tysiąca różnych spraw, co wynika z troski o poziom nauczania. Wierzymy, że instruktor w pomarańczowych barwach musi wiedzieć wszystko o rzeczach, których Was naucza, a każdą figurę musi sam przetańczyć minimum tysiąc razy.

Dlatego każdy nowy transfer do kadry QS to zawsze wielkie wydarzenie. Ale spokojnie, pracujemy powoli, bardzo dokładnie nad poszerzeniem rodziny na kolejne lata

6. Marek nie zapuści włosów

Niestety, ten pan lata świetności swojej czupryny ma już dawno za sobą. Wpierw nasz kochany Tekuś nosił przepiękny garnek, później uroczy wabik do ramion, na koniec paradował w dreadach. I co? Dzisiaj wszyscy wołają na niego Łysy i nie ma już dla niego nadziei na powrót czupryny.

Na pocieszenie wrzucamy jego archiwalne zdjęcie z afro, które otwieracie absolutnie na własną odpowiedzialność

Archiwalne zdjęcie Marka z Afro

Agnieszka Soboń: Swoją droga, czy on w tym afro nie wyglądał kiedyś jak młody Marc Anthony?

7. Nie stworzymy konta QS na Tinderze

Jak wiecie jesteśmy bardzo aktywni w mediach społecznościowych. Jesteśmy do Waszej dyspozycji na bieżąco na Facebooku, nasze konto na Instagramie ma największą oglądalność oraz liczbę zdjęć spośród wszystkich szczecińskich szkół tańca, kilka miesięcy temu stworzyliśmy też nasze oficjalne konto na… Spotify, gdzie dzielimy się z Wami najlepszą muzyką do ćwiczeń.

Wszystko ma jednak swoje granice. Wiemy, że każdy kocha QS, każdy chciałby przesuwać swoim paluszkiem w prawo po ekranie, natomiast konta na Tinderze nie otworzymy.

Retro ekipa Lindy Hop Szczecin w Kanie

8. Lindy Hop nie zniknie ze Szczecina

Ponad rok temu reaktywowaliśmy za sprawą Goni regularne zajęcia Lindy Hopa w Szczecinie. I okazało się, że jego popularność bije nasze najśmielsze wyobrażenia

Dlatego też już niedługo odpalimy serię kolejnych kursów Lindy Hop zarówno dla tych, którzy chcieliby nauczyć się swinga od podstaw, oraz dla tych, którzy już swinga tańczą.

A może tak Wy wymienicie po jednej rzeczy, która się wydarzy i która się nie wydarzy? Czas start

To pisaliśmy my

Gan Gan y Gan Gon
czyli Agnieszka Soboń
i Marek Streich