Quiero Salsa Szczecin

Ciao Milano! Kadra leci na Mamboland

Gdy tylko usłyszeliśmy w listopadzie, że Adolfo Indacochea organizuje autorski festiwal Mamboland, tak bardzo różniący się od innych tego typu wydarzeń, byliśmy od razu zdecydowani! Niemal natychmiast stwierdziliśmy, że 19-24 kwietnia lecimy połową formacji do Mediolanu, aby zasmakować czegoś nowego.

Czy warto jeździć na festiwale?

Nie jest to proste pytanie, ale w skrócie: TAK. Warto korzystać z każdej możliwości rozwoju, inspirować się dobrymi tancerzami, poszerzać swoje horyzonty taneczne. Czy każdy festiwal w równym stopniu daje taką możliwość? Zdecydowanie nie.

Dlaczego Mamboland jest wyjątkowy?

Bo będziemy w europejskiej stolicy mambo. Bo organizuje go Adolfo Indacochea, który jest kompletnie obłąkany na punkcie mambo. Będziemy jeść mambo, oddychać mambo, nucić mambo i śnić mambo.

Marek Streich: To, co mnie najbardziej przekonało do udziału w tym wydarzeniu, to po pierwsze ilość uczestników ograniczona do jedynych 300 osób oraz przydział do grup rozwojowych zamiast sztapowego grafiku warsztatów.

Agnieszka Soboń: Jestem szalenie ciekawa autorskiego podejścia do prowadzenia zajęć, w którym widzę ogromny potencjał. Parkiety taneczne na imprezach będą podzielone wg stylu: salsa & cha cha & bachata, salsa romantica, old school vinyl mambo. Takiej selekcji jeszcze nie widziałam, ale na samą myśl czuję się jak dziecko w sklepie z cukierkami z otwartym rachunkiem

Jakie mamy oczekiwania od Mambolandu?

Agnieszka Soboń: Po Adolfo nie spodziewam się niczego mniej niż czystej perfekcji. Liczba uczestników jest limitowana (to chyba kierunek dla wszystkich festiwali), więc najlepsi tancerze nie zginą w kilku tysięcznym tłumie, ale będą na wyciągnięcie ręki. Zobaczę wreszcie na żywo Charliego Garcię

Agnieszka Soboń: Będę otoczona obłąkanymi wśród których wreszcie nie dam rady. Pot będzie się lał po tyłku i będę błagać o litość. I O TO CHODZIIIII!!!

Marek Streich: Ja chciałbym przede wszystkim podpatrzeć technikę prowadzenia zajęć każdego z instruktorów. Z tego typu warsztatów zawsze wynoszę dla siebie porcję praktycznych wskazówek oraz mnóstwo inspiracji

Agnieszka Soboń: Spodziewam się też muzycznej ekstazy jeśli chodzi o selekcję kawałków na imprezach. Macie moje słowo – postaram się trochę tego przywieźć do Szczecina. Szczerze mówiąc na samą myśl o zobaczeniu tylu wspaniałych tancerzy moja zdolność do skupienia się na czymkolwiek spada do zera.

Marek Streich: Chciałabyś już chyba tam być, co?

Agnieszka Soboń: Nie mogę się doczekać!!! Nie wiem czy przy takim natężeniu bodźców będę w stanie tańczyć – być może ograniczę się do słuchania i patrzenia w zachwycie.

A czego oczekują nasze dziewczyny z formacji? :)

Gonia Głogowska: Kilku rzeczy. Po pierwsze salsowego prania mózgu i ciała. Ostatnio rozleniwiłam się salsowo i potrzebuję porządnego “kopa”. Po drugie angażu do Tropical Gem, konkretnie do sekcji lotnictwa scenicznego

Monika Haberko: Tańca z Fernando Sosą

Gocha Ligocki: Niezła próba, ale nic ze mnie nie wyciągniesz! Dam Ci się dopaść na obszerny wywiad jak skończę z dotychczasową karierą zawodową

Kto będzie uczył? Kto będzie dawał pokazy?

NAJLEPSI. Będą uczyć i pokazywać się NAJLEPSI. Fernando Sosa, Charlie Garcia & Delia Madera, Marco Ferrigno, Juan Matos, Amneris Martinez, Dimitris. No i oczywiście Adolfo, Tania i ich gang

Agnieszka Soboń: Gdybym mogła dodałabym do tego zestawienia Marię Cazorlę i Alien Ramirez…

Marek Streich: Z tego co wiem, nasze dziewczyny nie mogą się przede wszystkim doczekać Dimitrisa i jego greckiej sekty

Czego możecie się spodziewać od nas?

Przywieziemy ten obłęd ze sobą do Szczecina Jak tylko zejdzie opuchlizna ze stóp, jak tylko zdejmą nam gipsy, uzupełnimy elektrolity i odeśpimy to fandango możecie liczyć na SROGĄ SIECZKĘ na zajęciach i imprezach. Będziemy zarażać tym wirusem na lewo i prawo, nikt nie ujdzie z życiem. Tutaj znajdziecie kwietniowo-majówkowy rozkład jazdy dla regularnych kursów.

Myślicie, że koncept Adolfo sprawdzi się? Czy Mamboland ma szansę stać się jednym z najlepszych festiwali salsowych na świecie? Postaramy się to sprawdzić.

To pisaliśmy my

Gan Gan y Gan Gon
czyli Agnieszka Soboń
i Marek Streich