(amer. hiszp., dosł. sos karaibska muzyka taneczna podobna do mamba, ale z elementami jazzu i rocka)

W muzyce po raz pierwszy nazwa „salsa” pojawiła się w latach 30. w piosence Kubańczyka Ignacia Pineiro „Echale Salsita!”. Hasło spodobało się latynoskim muzykom, którzy uprościli je do „salsy”. Od tamtego czasu salsa ewoluowała. Przeżywała wzloty i upadki, a od kilku lat zachwyca się nią coraz większa rzesza fanów. Niezwykła to muzyka i związany z nią żywiołowy, pełen ekspresji, energii i emocji taniec. Cechuje ją ogromna melodyjność przy jednoczesnym bogactwie rytmów, współbrzmienie wielu instrumentów w śmiałych rozwiązaniach aranżacyjnych.

Salsa jest niezwykłym tańcem opartym na równie niezwykłej muzyce. Muzyka oparta jest na ośmiouderzeniowej frazie rytmicznej. Co drugie uderzenie jest silniejsze i łatwiej rozróżnialne (często odgrywane przez instrument zwany campana) w każdej frazie dwukrotnie odzywają się podwójne uderzenia kong (kub. tumbadora). Tło tworzy powtarzający się, transowy bas. Gra wszystkich instrumentów zawiera się w ramach nadawanych przez dźwięki podstawowego instrumentu i serca salsy, którym jest clave.

Tak bogata muzyka stwarza możliwości rozwoju wielu form tańca. Dzięki niej mogły powstać rozmaite style salsy: Casino, Rueda de Casino, New York Style, Los Angeles Style, Puetro Rican Style.

Dziś salsa jest „obywatelką” całego świata, ale bezsprzecznie jej kolebką jest Kuba. Tam poprzez wieki wspólnego zamieszkiwania wielu narodów i rozmaitych kultur synergicznie złączyły się afrykańskie rytmy, melodyka hiszpańskich instrumentów i współczesna kubańska otwartość i tradycja powszechnego muzykowania i śpiewania.

W I połowie XX wieku ta kubańska, bardzo różnorodna muzyka udała się na „emigrację” do USA i znalazła tam bardzo podatny grunt do rozwoju. Zaczęto ją aranżować na nowe sposoby, odważniej eksperymentowano z rytmami oraz stopniowo rozbudowano instrumentarium. Miała kilka „wybuchów” popularności: w latach 50-tych królowały – mambo, rumba, cha-cha-cha i bolero, pod koniec lat 60-tych zaistniało boogaloo. Nikt dokładnie nie wie, kiedy i pod wpływem czego zaczęto właśnie wtedy określać wiele różnych gatunków muzyki kubańskiej wspólną nazwą „salsa”. Dla niektórych wykonawców, słowo to oznaczające po hiszpańsku „sos”, było obraźliwe jako zbyt trywialne i pospolite na określenie sztuki. Inni przeciwnie – twierdzili, że słowo salsa idealnie oddaje „zawartość” tej muzyki: sos to wszak pikantna mieszanina wielu różnych składników, która nadaje potrawie właściwy smak.

W latach 70-tych zaistniał styl „salsa caliente” charakteryzujący się dużym tempem utworów, licznymi improwizowanymi partiami solowymi różnych instrumentów i mocnym podkreślaniem roli instrumentów perkusyjnych.

W latach 80-tych pojawiło się wielu wykonawców torujących drogę spokojnej odmianie salsy, tzw. „salsa romantica”.

W latach 90-tych salsa stawała się coraz bardziej popularna i poszła dalej „w świat”. Dotarła do niemal wszystkich jego zakątków i dla wielu ludzi stała się integralną częścią życia, zadomowiła się na całym świecie. W wielu miastach pojawiają się kluby, w których tańczy się tylko salsę, a jej szkoły są w każdym większym mieście. Dla niektórych taniec ten stał się istotą życia.

Latynosi zgodnie twierdzą, że w tym tańcu nie ma gorszych i lepszych. Każdy tańczy tak, jak mu w duszy gra. Różnorodność ponad wszystko! Salsę tańczy się w parach lub osobno. Oprócz kilku podstawowych kroków – salsa prawie w całości jest improwizowana. To taniec wolności – każdy może dołożyć coś od siebie i stworzyć niepowtarzalny układ.

Żywiołowe figury możesz wykorzystać na domowych prywatkach i na wielkiej, karnawałowej Sali, a wiec: rozluźnij się, ugnij nogi w kolanach i nie przejmuj się, gdy się pomylisz. Ten bardzo energiczny taniec wyrabia kondycję. Kilka godzin ekstatycznej salsy i organizm wypoci trujące toksyny oraz spali sporo kalorii. Salsa wyszczupla talię i umięśnia nogi. Już po miesiącu intensywnych ćwiczeń twoje mięśnie powinny się ładnie zarysować. Trzeba mieć mocne serce i dobrą kondycję, by nie złapać zadyszki na parkiecie w połowie sobotniej imprezy dla „salseros” – maniaków salsy.

Latynoskie kobiety lubią tańczyć salsę, bo podkreśla ich kształty. Mogą do woli kręcić biodrami. W tym tańcu najlepiej czują się pulchne panie, szczególnie te z dużymi biodrami, pupą, biustem i pokaźnymi udami. Na parkiecie, podczas salsy, tusza nie jest dyskryminowana! Taka sylwetka to atut. Typ baletnicy wykluczony!

za: Salsa.Szczecin.pl

Słowo „rueda” oznacza po hiszpańsku „koło, okrąg”, natomiast „casino” to po prostu określenie kubańskiego stylu salsy. Ot, cała tajemnica tego tańca: salsa tańczona w okręgu przez kilka par równocześnie (podobną odmianą jest tzw. songo – tańczone także przez kilka par naraz, ale w linii, jedna para za drugą).

Istotą ruedy jest przede wszystkim dobra zabawa jej uczestników. Nie jest to więc żaden układ choreograficzny. Każda z figur ma swoją nazwę. Wybrana spośród tańczących osoba „prowadzi” ruedę, wołając nazwę figury, którą potem wszyscy synchronicznie wykonują. Te tzw. „figury” to często bardzo proste i symboliczne ruchy, np. pocałowanie partnerki w rękę, czy stuknięcie biodrem sąsiada, etc… Nazwy figur są w miarę uniwersalne, zwłaszcza te podstawowe, czyli jeśli raz nauczycie się tych nazw, możecie śmiało włączyć się w ruedę gdziekolwiek na kuli ziemskiej!

Tradycyjnie ruedę de casino tańczono trochę inaczej niż robimy to dzisiaj. Dziś zależy nam przede wszystkim na tym, aby wszystko „wyszło” i żeby wszyscy równo zatańczyli zawołaną figurę. Traktujemy ruedę jako swojego rodzaju choreografię, choć przeciez układ i kolejność figur jest zawsze przypadkowy. Tymczasem tradycyjnie zabawa polegała na stopniowym wykluczaniu z koła jak nawiększej ilości tańczących! Leader (osoba prowadząca ruedę) opowiadał dowolną historię i w zdania wplatał ukryte nazwy figur ruedy. Kto się zagapił i nie zatańczył na czas – odpadal i w efekcie zostawały tylko te najbardziej spostrzegawcze pary.

za: Rueda.pl

Taniec jest pochodzenia karaibskiego. Jest zmysłowy, jak wszystkie tańce pochodzące z tego regionu, i energetyczny. Charakteryzuje się specyficznym ruchem bioder i miednicy. Jest jednym z bogatszych tańców, jeśli chodzi o kroki i figury. W cha-cha należy stawiać bardzo małe kroki ze względu na rytm. Chociaż tancerze na zawodach często wydłużają kroki, by przemieszczać się po parkiecie. Wykonywanie krótkich i długich kroków na przemiennie jest kluczem do wygrania zawodów.

Nazwa „cha-cha” najpierw pojawiła się na Haiti, gdzie oznaczała pewną część dzwonu, która przy pocieraniu wydawała charakterystyczny dźwięk „cha-cha”. Haitańczycy szybko nauczyli się używać ten element jako instrument do wybijania rytmu. Prawdopodobnie był to pierwszy metronom na Haiti.

Cha-cha została utworzona z mambo, gdy było ono popularne w Ameryce. Wiele osób skarżyło się, że mambo jest za szybkie i zbyt szarpane. Orkiestry zaczęły grać wolniej i powstał nowy gatunek: cha-cha. Cha-cha to mambo, zwolnione trzykrotnie! Ponieważ mambo jest fuzją jazzu i rytmów latynoskich, cha-cha również zawiera te elementy.

Cha-cha jako-taka została wymyślona w 1954 roku przez Enrique Jorrin, kubańskiego skrzypka, członka orkiestry America Charanga, a Arthur Murray uprościł kroki. Gdy przy tej muzyce tańczyły Kubanki, uderzenia ich obcasów o podłogę wydawały dźwięki cha-cha. I tym dźwiękom cha-cha muzyka zawdzięcza swoją nazwę.

Zarówno muzyka jak i taniec stały się bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych w latach 50-tych.

za: Salsa.Szczecin.pl

Taniec ten pochodzi z Dominikany. Towarzyszy mu muzyka romantyczna i rytmiczna, która jest rozpoznawalna dzięki charakterystycznym partiom granym na gitarze. Bachata obecnie podbija cały region karaibski i jest znana również w Hiszpanii dzięki dominikańskim emigrantom, którzy tańczą ją w barach oprócz merengue.

Na początku lat 20-tych XX wieku termin „bachata” oznaczał spotkanie towarzyskie wypełnione hulankami, którym towarzyszyły różnego rodzaju muzyka i popularne tańce. Etymologicznie słowo bachata jest synonimem imprezy, hulanki, swawoli. Bachatą określało się powszechnie przyjęcie wyprawiane na patio w cieniu ulicznego drzewa. Ze wzmianek pochodzących z lat 1922-24 można wywnioskować, że bachata była mieszanką towarzysko-muzyczną przepełnioną różną muzyką, tańcem, przygodami miłosnymi, przyjaźniami, alkoholem, itp., z której to mieszanki narodził się gatunek muzyczny.

Powszechnie ludzie bawili się na trzy różne sposoby: na imprezach tanecznych w luksusowych salach, gdzie dominowały wybrane tańce epoki przy muzyce wykonywanej przez orkiestrę; na imprezach z towarzyszeniem bębnów i akordeonów albo gdy dominującą muzyką było merengue, zapateo lub podobne rytmy ludowe; i na bachatach – gdzie grano na gitarach, bongo, palitos, cucharas i podobnych instrumentach i gdzie tańczono głównie bolero i guaracha ale również son, ranchera i merengue.

Przyjmuje się, że bachata jako autochtoniczna dominikańska popularna muzyka pojawiła się dopiero w 1961 roku w oparciu o muzykę latynoamerykańską wykonywaną na gitarze, jak bolero, ranchera i son. Bachatę wykonuje się na dwóch gitarach, maracasach – zastępowanych ostatnio przez güira – oraz bongo – czasami zastępowanym bębnami.

Bachatę tańczyli głównie mieszkańcy przedmieści i regionów rolniczych. Na wsi tańczono ją w cieniu drzew, a w miastach – w parku lub na patio. W ten sposób bachata powoli się rozpowszechniała.

Jak już wspomniano, początkowo muzyka była bardzo heterogeniczna, ale zasadnicza linia tematyczna piosenek od początku była w stylu tragiczno-melancholijnym, opowiadająca o zdradzie w miłości, pogardzie, wspomnieniach, przeszkodach w uzyskaniu szczęścia, nierówności społecznej, czyli piosenki miały tekst narracyjny z frazami zawierającymi często podwójne znaczenie. Z tego powodu od początku bachata miała wielu zwolenników w środowisku pomocy domowych, niewykwalifikowanych robotników, rolników, itp.

W wyniku zmian ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych, które nastąpiły w latach 70-tych, w latach 80-tych bachata przeszła proces ekspansji i transformacji oraz zaczęła być znana i odnosić sukcesy komercyjne poza granicami kraju.

za: Salsa.Szczecin.pl

Taniec pochodzi z Dominikany, charakteryzuje się natarczywym rytmem i ruchem bioder tancerzy. Stopy nie odrywają się prawie od podłogi i przesuwają się niewiele, cała uwaga tancerza koncentruje się na ruchach biodrami. Czynność fizyczna powinna być odprężająca, ale intensywna. Ruchy – zmysłowe. Kroki są proste, ale taniec wzbogacają niesamowicie wprowadzenie wielu połączeń ramion i koordynacji ruchów bioder i ramion.

Wciąż trwają dyskusje nad pochodzeniem merengue: wg jednych źródeł merengue wywodzi się z kubańskiej muzyki zwanej URPA lub UPA Habanera, która w niektórych regionach nazywana była merengue. UPA dotarła do Puerto Rico, skąd przeszła do Santo Domingo w połowie ubiegłego wieku. W 1844 roku merengue jeszcze nie było popularne, ale już w 1850 stało się modne, wypierając tumbę. I od tej chwili miało wielu krytyków.

Od początku merengue było wykonywane na instrumentach, które były łatwo dostępne ludności wiejskiej: dominikańskie bandurrias, Tres, Cuatro. Pod koniec XIX wieku – ze względu na łatwiejszą obsługę – niemiecki akordeon diatoniczny zastąpił bandurria. Z powodu skąpych możliwości melodycznych instrument ten ograniczył wykonywaną muzykę i merengue utrwaliło się w zafałszowanej formie w porównaniu do oryginału.

W takiej wersji merengue weszło do społeczności dominikańskiej i zostało przyjęte całkowicie przez pewne grupy społeczne, wypierając natychmiast inne tańce, jak np. tumba, które wymagały od tancerzy wielkiego wysiłku fizycznego i umysłowego. Prawdziwe i autentyczne merengue przetrwało tylko w regionach wiejskich. Tradycyjna forma zmieniła się. Arystokracja nie akceptowała merengue przez długi czas z powodu jego związków z muzyką afrykańską. Inną przyczyną ataków na merengue były kiepskie i często wulgarne tekstów piosenek. Inne tańce pochodzenia murzyńskiego nie były atakowane, gdyż miały charakter tańców rytualnych, co sprawiało, że wykonywane były w określonych miejscach i określonych dniach roku i ich rozpowszechnianie się było znacznie ograniczone. Merengue natomiast służyło tylko zabawie i z dużą łatwością wkraczało w miejsca zabaw, i przez to reakcje kontrujące (choć dość silne) zostały pokonane zasmakowaniem w rytmie. Na początku XX wieku muzycy przeprowadzili wielką kampanię mającą na celu rozpowszechnienie tego tańca na salonach. Sukces nie przyszedł od razu. Choć została już wypracowana forma muzyczna merengue, wulgarne i sprośne teksty piosenek towarzyszące muzyce stały na przeszkodzie wniknięciu w społeczeństwo i pełnej akceptacji.

Sytuacja trochę się zmieniła w 1930 toku, gdy Rafael L. Trujillo wykorzystał tę muzykę w czasie swojej kampanii wyborczej i zdołał rozpowszechnić ją w nowych regionach, do czego przyczyniło się wielce również radio. Jednak merengue nie zostało całkowicie zaakceptowane aż do chwili, gdy jeden z muzyków skomponował utwór „Compadre Pedro Juan” z przyzwoitym tekstem. Był to prawdziwy przełom. Rozpowszechniając się w całym kraju, merengue zaczęło się przekształcać aż w końcu powstały jego dwa warianty: merengue ludowe i merengue salonowe. To drugie upowszechnione zostało poza granicami Dominikany i wiele osób sądzi, że jest to taniec folklorystyczny.

za: Salsa.Szczecin.pl

Gatunek muzyczny pochodzący z Portoryko, popularny w Ameryce Łacińskiej, a także coraz bardziej w USA i Europie. Obecnie jeden z najpopularniejszych na Kubie tańców, tańczony właściwie w każdym lokalu. Wywodzi się z dancehallu i łączy z nim elementy muzyki hip-hop oraz latynoamerykańskiej. Elementem charakterystycznym reggaetonu jest syntezowany perkusyjny rytm, zwany Dem Bow. Utwory śpiewane lub rapowane są zwykle po hiszpańsku.

Do tej muzyki zwykle na dyskotekach tańczy się perreo, czyli rodzaj tańca z elementami erotycznymi. W tym gorącym tańcu pary wykonują dynamiczne ruchy, również seksualne.

Najbardziej znanymi wykonawcami reggaeton są: Don Omar, Daddy Yankee oraz Wisin y Yandel.

za: Wikipedia